Agnieszka Szacka - "Kuracja dla serca"


 

 

W zasadzie to miał pojawić się tu post, który wytłumaczyłby przerwę, bowiem nie blogowałam od maja. Jednak myślę, że już pewnie wiecie, że jestem mamą ślicznej córeczki. Długo zastanawiałam się, czy nie podzielić się też tu tym, co zafundowała mi polska porodówka, ale doszłam do wniosku, że nie po to tu jesteście. Dlatego przejdę od razu do recenzji niezwykle ciepłej historii. 


Renata jest dojrzałą kobietę, która ma dorosłe dzieci. Jej córka jednak poświęca się swoim pasją i pracy, nie mając czasu dla matki. Kobieta postanawia wyjechać do sanatorium, żeby podkurować swoje zdrowie. Jednak trafia na szaloną współlokatorkę, która jak się okazuje do sanatorium jeździ nie tylko w celach leczniczych, ale przede wszystkim, żeby poderwać mężczyznę swojego życia. Nasza bohaterka początkowo jest mocno zatroskana o współlokatorkę, ale szybko poznaje Pawła - byłego kardiologa. Mężczyzna działa jej na nerwy, ale oboje mają się ku sobie. W końcu, kto się czubi, ten się lubi...

Kuracja dla serca to niezwykle ciepła i sympatyczna lektura. Autorka udowadnia, że nie ma granic wieku dla znalezienia tej prawdziwej miłości. Warto o tym pamiętać, bowiem dzisiaj coraz więcej jest wokół nas osób samotnych, które uznały, że na znalezienie tej drugiej połówki jest już zdecydowanie za późno.

Polecam tę książkę na jesienne wieczory, które w pandemicznej rzeczywistości bywają bardzo smutne. Myślę, że to idealny poprawiać nastroju.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Komentarze