16 września 2019

Max Porter - "Lanny"



Są książki, o których bardzo łatwo zapominamy, nawet wtedy, kiedy bardzo nam się podobały. Jednak są też takie, które zostają w naszych głowach na bardzo długo. Najczęściej z powodu fabuły, ale czy zdarzyło się Wam, żeby książka zapadła Wam w pamięć ze względu na swoją formę?


Lanny jest chłopcem, który ma artystyczną duszę. Mieszka z rodzicami niedaleko Londynu, a jego artystyczny talent stara rozwinąć się jego prywatny nauczyciel rysunku. W wiosce, w której mieszka popularna jest legenda o Praszczurze Łuskiewniku, który przedstawiany jest na dziecięcych rysunkach jako postać zielona i liściasta z oczami. Pewnego dnia po przybyciu do wioski Lanny'ego z rodzicami - stwór budzi się i nasłuchuje opowieści. Szczególnie zwraca uwagę na chłopca...

Lanny to powieść napisana w mocno nietypowy sposób, ponieważ zawiera w sobie elementy dramatu, czym przykuwa uwagę czytelnika. To nie jest łatwa literatura, a wręcz trzeba wymaga od czytelnika skupienia. Bogata w metafory zmusza nas do zastanowienia się nad sensem słów. To książka, którą trzeba przeczytać. Tak samo, jak trzeba zapamiętać nazwisko Maxa Portera. Będzie o nim głośno.

Bardzo serdecznie namawiam Was do lektury książki. To zupełnie nowy typ literatury i eksperyment, który po prostu się udał. W mojej opinii to jedna z najciekawszych książek na polskim rynku wydawniczym, która ukazała się w tym roku i trzeba ją mieć na swojej półce.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i spółka.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz