29 lipca 2019

Mariette Lindstein - "Biała krypta"



Bardzo długo najlepszymi pisarkami skandynawskimi były dla mnie Yrsa Sigurdardottir, Camilla Lackberg oraz Viveca Sten. Jednak do grona dołączyła w ostatnim czasie Mariette Lindstein, a nawet muszę przyznać, że dla mnie aktualnie jest to najlepsza skandynawska pisarka.


Alex i Dani są bliźniaczkami i najlepszymi przyjaciółkami. Jednak pewnego dnia Dani znika bez śladu. Alex robi wszystko, żeby odnaleźć swoją siostrę, przeczuwa bowiem, że dostała się do sekty. Jednak ślad po siostrze się urwał i poszukiwania nie odnoszą skutków. Alex dostaje nową pracę, gdzie spotyka tajemniczego Carla, szefa, który chce w niekonwencjonalny sposób pomóc w poszukiwaniach. Obawy co do Alex ma jej chłopak - Jim...

Muszę przyznać, że thriller Mariette Lindstein to prawdziwy majstersztyk jeśli chodzi o zagmatwanie akcji. Nie sposób jest się rozstać z książką, bowiem historia wciąga od samego początku. Cieszy mnie to, że autorka w nowej powieści nie odeszła od tematu, z którym jest kojarzona, czyli sekt. Wiem, że sama jest zaangażowana w walkę z sektami i niesie pomoc ofiarom tej przemocy. Biała krypta odstaje od stylu, w jakim była napisana seria o Sekcie z Wyspy Mgieł, jednak tak samo dosadnie uzmysławia, jak ogromny jest to problem.

Serdecznie polecam Wam lekturę tej książki. Nie jest ona łatwa, więc można ją sobie zaplanować na jesienne czytanie. Gwarantuję jednak, że nie będziecie mogli się od niej oderwać.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz