23 lipca 2019

Anna Potyra - "Pchła"



Bardzo lubię, kiedy autorzy odnoszą się do wydarzeń historycznych w swoich książkach. Nie ukrywam, że taka sytuacja powoduje, że jeszcze bardziej od książki oderwać się nie mogę. I tak właśnie było z Pchłą, którą dosłownie połknęłam.


Komisarz Adam Lorenz dostaje wezwanie do nietypowego morderstwa, którego ktoś dokonał w Wigilię Bożego Narodzenia. Co ciekawsze na miejscu okazuje się, że sprawca doskonale wszystko sobie zaplanował i nie pozostawił żadnych śladów. Do pomocy w ustaleniu najmniejszego punktu, którego policjant mógłby się zaczepić, i który mógłby pomóc znaleźć sprawcę, zostaje mu przydzielona Iza Rawska - profilerka. Oboje jednak będą musieli mocno zagłębić się w sprawę i cofnąć się w czasie do Powstania Warszawskiego... Pomocne będzie tajemnicze zdjęcie.

Anna Potyra to autorka książek dla dzieci, która postanowiła w końcu napisać coś dla dorosłych. I muszę przyznać, że jest to debiut bardzo udany. Thriller czyta się świetnie i chociaż mamy środek lata, a historia dzieje się zimą, nie zmienia to faktu, że książkę odbierałam naprawdę dobrze. Fabuła książki jest przemyślana i widać tutaj, że autorka musiała nad nią pracować dłużej, co zawsze jak wiecie doceniam. Mam też nadzieję, że to nie ostatnia książka dla dorosłych Anny Potyry, ponieważ autorka ma naprawdę spory talent.

Polecam Wam lekturę tej książki - możecie zabrać ją śmiało na urlop czy pozostawić sobie na jesienno-zimowe wieczory. Jednakże gwarantuję, że przy tej lekturze nudzić się nie będziecie.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i spółka.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz