17 czerwca 2019

Katie Williams - "Maszyna szczęścia"



Przyznam szczerze, że w przeszłości za dużo z książkami scince-fiction nie miałam do czynienia, ale ostatnio staram się sięgać po różne gatunki. Dlatego zachęcił mnie opis Maszyny szczęścia i zdecydowałam się ją przeczytać.


Pearl jest pracownicą firmy Apricity, która wyprodukowała maszynę szczęścia. Maszyna doradza ludziom, co robić w danym dniu, żeby być szczęśliwym. Jednocześnie jest zdolna przeprowadzić testy, aby poznać ludzką osobowość i tajemnice, które ktoś skrywa. Pearl jest także matką zbuntowanego nastolatka, jednak chyba nie chce poznać jego mrocznych sekretów...

Przyznam szczerze, że mam mocno mieszane uczucia po lekturze tej książki. Z jednej strony akcja jest wartka i wciąga czytelnika, z drugiej wydaje mi się sama wizja świata przyszłości mocno naciągana. Czemu? W dobie Facebooka coraz bardziej dbamy jednak o swoją prywatność. Początkowo zasypywaliśmy portal wszystkimi informacjami na swój temat, a teraz jesteśmy jednak bardziej ostrożni. Dlatego też poddaję w dużą wątpliwość to, czy taka maszyna w ogóle mogłaby powstać... Poza tym wiele osób ma problem z zastosowaniem się do zaleceń lekarza, a co dopiero by było gdyby to maszyna nam radziła?

Myślę, że miłośnicy gatunku powinni przeczytać i sami ocenić tę książkę. Jednak dla kogoś, kto szuka czegoś na dobry początek spotkania z sci-fi ten tytuł nie będzie najlepszym wyborem.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Edipresse.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz