25 maja 2019

Adam Widerski - "Odwyk"



Jak już wspominałam ostatnio autora dobrze znam. Oczywiście możecie pomyśleć teraz, że ta recenzja obiektywną nie będzie, jednak na studiach historycznych uczono nas jak być najbliżej obiektywizmu w swoich wypowiedziach i postaram się w tej recenzję tę wiedzę wykorzystać. :)

Akcja powieści dzieje się w Łodzi, gdzie dochodzi do brutalnego morderstwa. Ofiara to pacjent kliniki uzależnień. Piotr Krzyski musi przerwać swój urlop, który spędzał z ukochaną i dojść wraz z kolegami z komisariatu, kto stoi za zabójstwem. Okazuje się, że morderca nie spocznie na jednej ofierze, a dobierać je będzie w bardzo precyzyjny sposób...

Jak na debiut ta książka jest naprawdę dobra. Akcja jest wartka, intryga wręcz zaskakuje. Przyznam szczerze, że książkę, mimo ponad 600 stron, przeczytałam na raz. Nie sposób jest się od niej oderwać. Jedyną rzeczą, do której mogłabym się przyczepić to dokładne opisy miasta, które momentami się dłużą, aczkolwiek rozumiem, że autor chciał perfekcyjnie przedstawić Łódź. 

Polecam Wam lekturę tej książki. Sprawdzi się jako doskonała książka na plażę - warto więc ją zabrać na wakacyjny wyjazd. Mimo tego, że jak wspomniałam, do najcieńszych nie należy, to wierzę, że szybko ją przeczytacie. Warto też pamiętać, że książka powstawała dwa lata, co powoduje, że jest naprawdę dopracowana.

Książka ma premierę 15 maja 2019 roku i ukaże się nakładem Wydawnictwa Initium.

PS. Pisząc ten post, w Internecie trwa burza, wokół odcinka Gry o tron, gdzie miał się pojawić kubek ze Starbucksa. A ja w książce znalazłam Daewoo Lanosa w 1986 roku :P  Tak Adam, musiałam :)


0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz